Grupa naTemat

2014. Oto, co rząd zrobił, żeby "pomóc" przedsiębiorcom

Bezrobocie wysokie. Polska wciąż daleko w rankingu "Doing business". Kryzys gospodarczy trwa. Wzrost gospodarczy nie jest szalony. Dlatego rząd dwoi się i troi, żeby wspierać polską przedsiębiorczość. Nie, wróć. Zdania od pierwszego do czwartego są prawdziwe. Zdanie piąte jest prawdziwe na odwrót. Rząd dwoi się i troi żeby przedsiębiorczość zdławić. Dowodem lista zmian podatkowych, które 1 stycznia weszły w życie. Jest to lista wskazująca, że przedsiębiorcy kolejny raz dostają mocnego kopa wiadomo gdzie.

Zaczął się nowy rok a ja wyskoczyłem po kawę do kawiarni na rogu. Szybko mi skoczyło ciśnienie, ale nie dzięki temu co wypiłem, ale dzięki temu co przeczytałem. W kawiarni leżały Puls Biznesu, Dziennik Gazeta Prawna oraz Rzeczpospolita. Z trzech biznesowych dzienników dowiedziałem się, jakie "ułatwienia" dla prowadzących działalność gospodarczą rząd Tuska przygotował na 2014 rok. Dziękuję Ci rządzie. Będzie jeszcze trudniej niż do tej pory.


Oto radosna lista "ułatwień" dla przedsiębiorczości, jakie weszły w życie, albo zaraz wejdą.

1. Wzrosła pensja minimalna a wraz z nią składki na Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Trzeba więc płacić więcej za to samo, co do tej pory.

2. Przy okazji minister pracy zmienił w ZUS-ie druki, trzeba się więc nauczyć nowych rubryk. Zmieniły się też zasady chorobowego.

3. Ministerstwo finansów coraz mniej ufa przedsiębiorcom dlatego zaostrzyło zasady (znów) korzystania z samochodów służbowych. Nie będzie można od nich odliczyć pełnego VAT, bo minister z góry założył że każdy samochód służbowy jest wykorzystywany do celów prywatnych. Pełny VAT można odliczać tylko od tych aut, których konstrukcja uniemożliwia wykorzystywanie w prywatnych celach. Spodziewam się licznych koparek (z kratką) na polskich ulicach. Przepisy VAT zaczynają obowiązywać w lutym - marcu. Nie będzie można też odliczyć pełnego VAT od kosztów eksploatacji.

4. Zmienia się czas powstania obowiązku podatkowego. Jak wiadomo wielu podatników narzekało na zatory płatnicze. Firma wykonywała pracę, wystawiała fakturę, musiała zapłacić VAT-CIT a przelew przychodził wiele tygodni, lub wiele miesięcy później. W branży medialnej płaci się już 60-90 dni po dacie wystawienia faktury, a więc czasem nawet 4-5 miesięcy po rozpoczęciu wykonywania usługi (np. kampanii reklamowej). Jak ministerstwo postanowiło "pomóc" firmom? Przedsiębiorcy, przypominam, liczyli na możliwość rozliczenia VAT w momencie gdy sami dostaną zapłatę. Rząd zrobił na odwrót. Obowiązek podatkowy powstaje wtedy, gdy doszło do usługi. Czyli jeśli coś sprzedaliśmy pod koniec stycznia, to nie możemy czekać z wystawieniem faktury na początek lutego (aby później płacić VAT). Przedsiębiorcom będzie jeszcze trudniej powiązać koniec z końcem, łatwiej będzie za to oba końce powiązać rządowi. Rozumiem że to dlatego, że w kasie państwa pustki.

5. Kilka dni temu wiceminister finansów Janusz Cichoń zapowiedział dalsze uszczelnienie systemu podatkowego, aby zlikwidować kolejne możliwości optymalizacji podatkowej. Wiceminister był łaskawy stwierdzić: Wielki kapitał agresywnie unika podatków i zapowiedział, że fiskus ich przyciśnie. Problemów podatników z podatkami wiceminister nie raczył zauważyć. Powiedział, że "Uczciwy podatnik nie ma czego się obawiać". No pewnie, po prostu podatki będą rosły rok do roku. Przygotujcie się.

6. Jedyną dobrą wiadomością jest możliwość przez kilka najbliższych tygodni odliczenia VAT od aut z kratką. Ale ta dobra wiadomość jest wyłącznie stąd, że rząd się spóźnił, co teraz gwałtownie stara się nadrobić zapowiadając szybkie przycięcie kratkowego przywileju.

Na nowy rok wynika z tego dla nas, przedsiębiorców jeden wniosek - łatwiej jest tylko wtedy, gdy rząd się pomyli, zagapi, albo zaśpi. Gdy jest w pełni sprawny, to tylko przykręca śrubę. Być może w Szwecji obywatele byliby z tego zadowoleni. Ja w Polsce nie jestem.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
PodatkiBiznes
Skomentuj