Beata Mońka odchodzi z nc+. Zaczynają się nowe czasy

Zarząd nc+ poinformował o zakończeniu w trybie natychmiastowym współpracy z wiceprezes Beatą Mońką. To rewolucyjna decyzja. Nie tylko z punktu widzenia tego co się dzieje w tej platformie cyfrowej. To chyba pierwsze tak mocne stwierdzenie w polskim biznesie: Ten kto nie rozumie wyzwań komunikacji w czasach nowych mediów, będzie musiał odejść. I to niezależnie, jak będzie wpływowy i potężny. Prezes Mońka była potężna.

Była szefowa Canal Plus jest w mediach od 19 lat. Pracowała na najważniejszych stanowiskach, była CEO Canal + Cyfrowy, zasiada w radach, była wyróżniana, jako kobieta w biznesie. Była niewątpliwie poważną figurą o której w branży telewizyjnej mówiono z szacunkiem (po uwadze czytelnikach w komentarzach dodaję: Tak, niektórzy mówili o nie bez sympatii, bo uznawana była za mega twardą zawodniczkę).

Stała się ofiarą nowych mediów. Właściwie to stała się ofiarą siebie niedoceniając siły Facebooka, Twittera, blogów, energii mediów społecznościowych. Dopuściła do komunikacyjnej i wizerunkowej katastrofy w sprawie nowej oferty nc+. Wiele dni minęło zanim prezes Verley zaprosił na rozmowę twórcę strony "anty nc+".

Akcja "anty nc+" zmienia mam nadzieję reguły pomiędzy klientami a firmami. Z wielu akcji konsumenckich ta jest (chyba) pierwszą, która obaliła szefa marketingu i wiceprezes potężnej międzynarodowej firmy. To przełom i rozpoczęcie nowych czasów.

To co się stało mam nadzieję zakończy okres, w którym brand managerowie i szefowie wielu firm lekceważyli komunikację na Facebooku. Przez "lekceważyli" nie mam na myśli prowadzenie fanpage, albo kupowanie sponsorowanych historii. Mam na myśli prawdziwe przejmowanie się tym, co piszą klienci. Niewiele firm jest tym naprawdę zainteresowana i ma komunikację firmy ustawioną na ten proces.

Po drugie wyrzucenie prezes Mońki jest pierwszym znakiem nowych czasów, w których menadżer na wysokim stanowisku po prostu nie może nie rozumieć mediów społecznościowych, lekceważyć siłę (często niszczącą dla własnej firmy) Facebooka i blogów. To co się stało w nc+ powinno u członków wielu rad nadzorczych wywołać pytanie: A kto jest prezesem mojej firmy. I czy w świetle tego co się zdarzyło w nc+ ten menadżer jest przygotowany na wyzwania naszych czasów.

Aktualizacja o 21.50: Źródła w nc+ twierdzą, że prezes Mońka padła ofiarą Francuzów. Miała przez ostatnie tygodnie przekonywać ich, że "arogancka strategia", którą wybrali będzie miała fatalne skutki. Francuzi mieli nie słuchać i jak powiedział mój rozmówca zbliżony do firmy: "Mieli w d.... Polaków z managementu".

Trwa ładowanie komentarzy...