O autorze
Były redaktor naczelny naTemat. Wcześniej dziennikarz Radia Eska, BBC Polska, reporter w TVN24 i Wydarzeniach Polsatu. Pisał dla Wprost, publikuje w tygodniku Newsweek. Założyciel serwisu kampanianazywo.pl i poliprawda.pl

CrossFit Open. Kierunek: Mistrzostwa Świata

Mój garaż. Niewielkim kosztem mam gdzie ćwiczyć, gdy nie mam czasu jechać do boxa. Fot. M.Orliński
W tym tygodniu wystartuję w Mistrzostwach Świata. Nie w Brazylii, nie we Francji, ale w Warszawie. Znam tylko jeden sport, w którym o tytuł może ubiegać się każdy. I każdy na starcie ma równe szanse. Aktualny mistrz świata musi przejść przez dokładnie te same eliminacje, co kilkaset tysięcy osób chcących odebrać mu tytuł. Ruszają CrossFit Open. I jest jeszcze czas żeby się zapisać.

O prawo do walki o tytuł Najsprawniejszego Człowieka na Ziemi rywalizuje się w pięciu treningach przez pięć kolejnych tygodni. To absolutne światowe wariactwo. W zeszłym roku w rywalizacji wystartowało ponad 270 tys. osób. Tylko 720 przeszło do kolejnej fazy, zaledwie kilka procent z nich do jeszcze następnej.

Co to jest Open?

Reebok CrossFit Games Open zaczynają się każdego roku pod koniec lutego i trwają pięć tygodni, podczas których na całym świecie setki tysięcy ludzi wykonuje treningi eliminacyjne do najważniejszych zawodów w roku – Reebok CrossFit Games. Zarejestrować się może każdy na tej stronie. Po wszelkich czynnościach rejestracyjnych i dokonaniu opłaty w wysokości 20$ dołączamy do największej imprezy fitness na świecie.

Kiedy i gdzie?

W tym roku od 25 lutego, przez pięć kolejnych tygodni, w każdy czwartek treningi są ogłaszane i prezentowane na żywo przez CrossFit HQ. Jako zawodnicy mamy czas na wykonanie i zatwierdzenie wyniku do końca dnia w poniedziałek. Każdy trening musi być sędziowany i zatwierdzony przez osobę, która posiada takie uprawnienia – certyfikat CrossFit Judge (odnawiany na początku każdego roku). Jeśli na co dzień uczęszczamy do afiliowanego boxa CrossFit, możemy mieć pewność, że taką osobę znajdziemy.

Zawodnicy, którzy poważnie myślą o awansie do kolejnego etapu – Regionals, zobowiązani są do nagrywania swoich treningów eliminacyjnych. Po zakończeniu Open mogą zostać poproszeni o przesłanie filmu z uwiecznionym treningiem w celu weryfikacji. Czytaj więcej

To oczywiste, że nie zdobędę w tym roku złotego medalu. Jak w każdej dyscyplinie, najlepsi poświęcili życie dążeniu do doskonałości. Poświęcili lata tytanicznemu treningowi po wiele godzin dziennie. Zazwyczaj nie lubię stwierdzenia, że sam występ jest już zwycięstwem, tym razem muszę się z nim zgodzić. Dla mnie The Open zamykają pewien etap treningów i otwierają nowy.
Usłyszałem niedawno w naTemat niewiarygodną historię o dziewczynie, która urodziła się w Nowosybirsku w Rosji, gdy miała 16 lat stwierdziła że ma dość takiego życia, spakowała walizkę, wykreśliła ze słownika stwierdzenie "Nie da się" i wyruszyła Koleją Transsyberyjską do Polski. Po polsku znała tylko kilka zwrotów, w tym: "Jestem Nina" i "Ile to kosztuje". To było 13 lat temu. Ta dziewczyna to Nino Dżikija, która niedawno została redaktor naczelną naszego serwisu Inn:Poland.pl. Oczywiście świetnie pisze po polsku.



Piszę o tym z dwóch powodów. Po pierwsze dla inspiracji. Po drugie dlatego, że słowa "Nie da się" wykreśla z mojego słownika każdy trening CrossFit. Wierzę zresztą, że regularne przekraczanie własnych barier, przechodzenie na drugą stronę ma efekt także poza boxem (tak w CrossFit nazywamy miejsce mu poświęcone). Osiem miesięcy temu nie umiałem ani razu podciągnąć się na drążku. Dziś umiem zrobić to kilkadziesiąt razy w czasie treningu. Ćwiczę od czternastu miesięcy i widzę postęp, jaki w tym czasie zrobiłem. Mierzony zarówno ciężarem z jakim ćwiczę, liczbą powtórzeń, jakie jestem w stanie zrobić oraz sumą pieniędzy, którą musiałem wydać, żeby wszystkie swoje spodnie zmniejszyć z rozmiaru 34 na 31. Przymierzyłem niedawno ślubny garnitur. Utonąłem w nim. Dziś na Instagramie zobaczyłem historię człowieka, który w ciągu roku zrzucił prawie 40 kg.
Po każdym treningu widzę na tablicy swoje wyniki i wiem, o ile udało mi się je poprawić od grudnia 2014. To motywuje. Uzależnia? Z pewnością. Rzuciłem czerwone wino (niczego mocniejszego i tak nie piłem), trzymam dietę, kładę się spać o 23. To na pewno pomaga w wynikach. Ale efektem jest przecież nie tylko człowiek umiejący podnieść większy ciężar, ale po prostu zdrowszy człowiek.
Jeśli trenujesz CrossFit, jest jeszcze czas, żeby zapisać się na Open. To będzie świetna, łącząca ludzi na całym świecie zabawa. Można się sprawdzić, można poczuć się częścią globalnego ruchu. Tutaj znajdziecie artykuł opisujący, o czym warto pomyśleć przed zawodami.
Nie zawsze mam czas, żeby pojechać na trening. Odpowiadam za pięć internetowych serwisów, mamy 17-miesięczną córkę. Ostatnio zamontowałem w garażu kółka gimnastyczne. To niewielki wydatek. Kółka można powiesić na drzewie, na placu zabaw, w garażu, przykręcić do sufitu. Możliwości jest kilkanaście. Kółka są genialne, bo pomagają w rozwoju różnych grup mięśni, można zbudować na nich i siłę, masę mięśniową i genialne gimnastyczne umiejętności.
Zapraszam moje relacje z The Open przez pięć najbliższych tygodni. W tym roku Reebok organizuje wspólne eventy w pięciu CrossFit boxach w Warszawie.W planach są liczne atrakcje, jest też świetna nagroda dla jednej osoby, która zarejestruje się na OPEN i weźmie udział w przynajmniej jednym treningu eliminacyjnym podczas Reebok Box Tour. Ma ona szansę na wygranie wyjazdu na finały Reebok CrossFit Games 2016 w Kalifornii. Rejestruj się więc jak najszybciej i spotkajmy się na zawodach!

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...